Niebawem przede mną kilkudniowy wyjazd w góry, gdzie będzie na pewno znacznie zimniej niż we Wrocławiu, a poza tym czytałam, że od środy mają znacznie spaść (poniżej zera) temperatury powietrza.
Postanowiłam w związku z tym zrobić zakupy, a ponieważ jestem trochę podziębiona i staram się nie wychodzić z domu, zajrzałam na stronę jednego z moich ulubionych sklepów internetowych: peek-cloppenburg.pl, gdzie można kupić markowe ubrania w dobrej jakości i cenie. Jest tam teraz sporo rabatów, więc mogę dodatkowo na tym skorzystać.
Na początek zainteresowałam się swetrami i znalazłam tam jeden – z kaszmiru i drugi z czystej bawełny
w lubianych przeze mnie i bardzo twarzowych kolorach.
Oczywiście zimą zamiast w kurtce, można także chodzić w płaszczu, pod warunkiem, że jest z wełny i kaszmiru.
Ten błękitny – ma na dodatek kaptur, który chroni przed padającym śniegiem.
Spodobał mi się także ten krótki płaszcz z oryginalnym obszyciem.
Najbardziej jednak „wpadł mi w oko” płaszcz w tak teraz modną szkocką kratę. Jest długi i bardzo ciepły. Można go nosić z długimi kozakami.
Rozejrzałam się także za ciepłymi kurtkami. Ta na zdjęciu zwróciła moją uwagę ze względu na brak pogrubiającego sylwetkę pikowania, kontrastowy kolor przeszyć na ramionach i kieszeniach oraz skośnie wszyte kieszenie, co optycznie nieco zwęża sylwetkę.
Jeśli już zdecydujecie się na pikowania, to lepiej, aby nie były w poziomie. Kurtka na powyższym zdjęciu ma na to bardzo ciekawie rozwiązanie, które optycznie aż tak bardzo nie poszerza.
Oczywiście na wyjazd w góry nie może zabraknąć czapki. Na początku wybrałam czapkę w haftowane wiewiórki, bo wydała mi się zabawna,
ale, gdy zobaczyłam tę metaliczną (na zdjęciu powyżej), zmieniłam zdanie. Taki „błysk” jest teraz także bardzo modny także na głowie.
Nie mogłam także zapomnieć o szalikach. Na stronie sklepu jest tak duży ich wybór, że zadanie nie było łatwe.
Na początek wybrałam – musztardowy i czerwony,
czerwono-biało-granatowy szalik
ale gdy zobaczyłam ten czerwono-biało-granatowy z połyskującymi włóknami, stwierdziłam, że on będzie najbardziej twarzowy.
W zimie jednym z najważniejszych elementów ubrania są buty. Najlepiej, gdy są to długie kozaki na płaskiej podeszwie z dobrej jakości skóry. Można nosić je wtedy latami, pod warunkiem, że się o nie dba. Te na zdjęciu są dwukolorowe i pasują zarówno do brązowych, jak i czarnych ubrań.
W zimie lubię nosić także sznurowane, ciepłe buty szczególnie, gdy jest bardzo zimno i pada śnieg. Mam kilka par takiego obuwia, ale zawsze znajdę jeszcze ciekawsze, jak te na zdjęciu (z pikowaniem).
Bardzo dobrze czuje się także w ocieplanych koturnach, szczególnie gdy na ulicach jest niewielka warstwa śniegu.
Oczywiście nie wolno zapomnieć o torebce. Do eleganckiego płaszcza dobrze pasuje skórzana torebka, jak ta na zdjęciu powyżej.
Kiedy jednak mam na sobie kurtkę, wygodniejszy jest dla mnie plecak,
czerwona torebka na długim pasku
lub z torebka na długim pasku, który można przełożyć przez ramię. Wtedy nie muszę jej trzymać w rękach.
Są kobiety, które w zimie lubią nosić ciepłe spódnice lub sukienki. I dla nich znalazłam tutaj filcową, ciepła spódnicę. Razem z grubymi, kryjącymi rajstopami w takim zestawie na pewno będziemy wyglądać bardzo kobieco.
Należę jednak do kobiet, które w zimie chodzą głównie w spodniach, a na dodatek muszą być one bardzo ciepłe. Znalazłam tu takie ze specjalną cieplną izolacją i właśnie na nie się zdecydowałam.
Myślę, że dzięki tym zakupom jestem dobrze przygotowana do wyjazdu i na nadchodzące mrozy, czego i Wam serdecznie życzę.
(wpis komercyjny)





















Dodaj komentarz