Wakacje 2019 c.d.

Dzisiaj zapraszam Was na drugą część wspomnień z wakacji. Tym razem zobaczycie plażę i morze. Zgodnie z zapowiedzią opowiem także, jak zgubiłam okulary, oraz która z sukienek najlepiej sprawdziła się podczas dużych upałów.

Kocham morze, a w Turcji moim zdaniem, jest w nim najcieplejsza woda w Europie, dlatego dość często spędzam tam wakacje.

Tym razem trafiliśmy na ogromną i dość szeroką plażę. Nie było więc problemów ze zdobyciem leżaka.

Oprócz tego na molo były fajne łóżka do opalania.

Korzystając z niego można było także popływać na głębszej wodzie i zamówić w barze kawę, czy napitki z całego świata.

Najczęściej chodziłam tam w południe na turecki czaj, który jest rodzajem mocnej czarnej herbaty i pyszne rogaliki.

W takim zacisznym miejscu można było zdrzemnąć się po pływaniu i opalaniu.

Powyżej filmik, który pokazuje w całości molo oraz ogrom tej plaży. W wodzie zażywa kąpieli mój mąż.

Można tam było także wynająć specjalną lożę do opalania i napić się wspaniałego szampana. Nie preferuje jednak tego typu odpoczynku.

Wolę leżeć na leżaku wśród ludzi i ich obserwować.

Pewnego dnia, dotychczas spokojne morze, przemieniło się w burzliwe fale. Ten filmik nie oddaje prawdziwej wielkości i siły fal.

I właśnie tego dnia kapiąc się w nim straciłam moje ulubione okulary przeciwsłoneczne. No cóż widocznie tak miało być.

Obiecałam Wam także test sukienek. Zabrałam ich na urlop kilka, lecz tylko te sprawdziły się w duże upały (40st). Na zdjęciu powyżej jestem w sukience Click Fashion.

Ponieważ hotel był bardzo elegancki, na kolację wypadało pójść w sukience. To lniana sukienka z Monnari.

Na zdjęciu powyżej sukienka mojej ostatnio ulubionej  marki Vito Vergelis. Mam już 3 ich letnie sukienki i wszystkie doskonale sprawdzają się w upały.

Powiem Wam, że ta sukienka uszyta z wiskozy przebiła wszystkie, jeśli chodzi o jej przydatność w bardzo gorące dni.

Zdecydowanie czułam się w niej najlepiej i najbardziej komfortowo.

Mój mąż najczęściej ubierał się w lniane koszule i  cieniutkie dżinsy, oraz mokasyny, które kupił w Turcji poprzednim razem.

Na śniadania i kolacje chodziliśmy ubrani na luzie tzn. najczęściej w szortach i T-shirtach.

 

Rzadko robię zdjęcia jedzenia, ale tym razem musiałam uzasadnić moje przytycie o 2,5 kg. Powyżej wybór słodyczy (to tylko jeden ze stołów). Oczywiście było także kilkanaście smaków lodów do wyboru. Moim zdaniem tureckie lody są przepyszne. Najbardziej smakowały mi cytrynowe, czekoladowe i mango.

Powyżej wybór sałatek. Można było także przyrządzić sobie sałatkę własnego pomysłu z kilkoma rodzajami oliwy, przypraw i ziół.

Były też pyszne oliwki. Moje ulubione, to czarne.

Wybór smakowitych serów „wbijał wręcz w podłogę”.

Można było także przebierać w owocach. To tylko jeden ze stołów z nimi. Najbardziej smakował mi arbuz i granatowe figi. To tylko mała część jedzenia, które można było tam wybierać. Najbardziej lubiłam jeść przepiórki i ryby z grilla. Nie smakowały mi natomiast niektóre serwowane tam zupy.

Oprócz głównej restauracji można było także (w ramach all inclusive), wybrać się na kolację do jednej z 5 dodatkowych restauracji (rybna, japońska, włoska, francuska i ze stekami).

Restauracja rybna mieściła się nad rzeką. Piękny widok  i przewiew uprzyjemniał posiłek.

Zjedliśmy tam przepyszną kolację w stylu tureckim.

Najpierw było mnóstwo przystawek.

A potem przepyszna rybka. Wybrałam solę, bo bardzo ją lubię.

Na koniec był pyszny, słodki turecki deser. Coś w rodzaju chałwy z lodami i bakaliami.

Odwiedziliśmy także restaurację japońską. Na przystawkę były rolki sushi.

Potem kaczka po japońsku.

Dobrym zakończeniem kolacji była piramidka z lodów z alkoholem.

Potem byliśmy także w restauracji włoskiej, gdzie zjedliśmy także pyszne dania. Nie byliśmy w pozostałych restauracjach, bo nasze brzuchy już tego nie wytrzymywały. Może pójdziemy następnym razem. Teraz już wiecie dlaczego mimo intensywnego pływania, nieco przytyłam..

Wieczorami najczęściej chodziliśmy na spacery i słuchaliśmy muzyki w wieczornym pubie na świeżym powietrzu. Tutaj można było przyjść w nieformalnym stroju.

Niestety po dwóch tygodniach wakacje skończyły się i trzeba było wracać do domu.

Hotel żegnał nas pokazem pięknych, kolorowych rac.

Nie dziwcie się, że opisałam tylko wrażenia z hotelu. Byliśmy już w Turcji piąty raz i wszystko mamy już pozwiedzane, więc tym razem byliśmy tylko raz (na zakupach) w pobliskim mieście Belek. Hotel ciągnął się na przestrzeni ok 10 km, więc na wieczorne spacery chodziliśmy zadbanymi alejkami wśród pół golfowych i jeziorek, oraz nad morze.

Hotel na tyle przypadł nam do gustu, że planujemy spędzić tu wakacje jeszcze raz. Co z tego wyjdzie czas pokaże.

Życzę Wam miłego oglądania i zapraszam na moją stronę na FB (Moda po LudzkuModa po LudzkuModa po Ludzku) oraz profil na IG (balakierkrystyna).

Komentarze

22 odpowiedzi do „Wakacje 2019 c.d.”

  1. Awatar Danuta
    Danuta

    Piękne zdjęcia Zazdroszczę trochę Tobie Krysiu wypoczynku w tak pięknym miejscu. Czy możesz zdradzić nazwę hotelu i miejscowości? Wybierałyśmy się z Córką latem do Turcji, ale w końcu wylądowałyśmy na Majorce. W Turcji nigdy nie byłam, bo trochę się bałam. Pozdrawiam serdecznie. Danuta.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Masz racje, to piękne miejsce. Hotel nazywał się GLORIA. Jest w miejscowości Belek, Antalya. Ja też przez parę lat tam nie latałam, bo bałam się. Teraz, moim zdaniem, z daleka od granicy z Syrią jest bezpiecznie. Pozdrawiam serdecznie.

  2. Awatar Mirka
    Mirka

    Bardzo ciekawie przedstawione i zareklamowane miejsce do wypoczynku 🙂 sukienki z pewnością sie przydały,
    a ta ostatnia bardzo przypadła mi do gustu. Wiskoza faktycznie chłodzi, ja też lubię ją na upały.
    Pozdrawiam serdecznie :).

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Dziękuję serdecznie. Raczej nie reklamuję tego miejsca, bo nawet nie podałam w poście nazwy hotelu. W takim hotelu koniecznie trzeba mieć ze sobą sukienki, bo nawet nie wypada pójść na kolację w szortach. Wiskoza jest świetna na upały. Pozdrawiam serdecznie.

  3. Awatar Zofia
    Zofia

    Przepięknie. Jestem pod wrażeniem zieleni i tak utrzymanych miejsc w tym upale. Dziękuję za.dodanie zdjęć menu, może wreszcie przekonam czymś męża do Turcji. Będę szukać.ofert. Co do sukienek , to potwierdzam komfort dobrej wiskozy, chociaż we wszystkich wyglądasz wspaniale. Taki wypoczynek robi najlepiej dla cery i ogólnie wyglądu.Serdecznie pozdrawiam.Zofia.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Rzeczywiście ten hotel jest bardzo zadbany. Roślinność podlewana jest automatycznie w nocy. Masz rację mężczyznę najczęściej można przekonać dobrym jedzeniem :)))).Tak, wiskoza jest najlepsza. Urlop w ogóle dobrze działa na człowieka. Pozdrawiam serdecznie.

  4. Awatar Żena
    Żena

    Piękna, ciekawa relacja, Krysiu. Jesteś tam inna, niż we Wrocławiu- na luzie, wypoczęta, bez makijażu. Super!

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Bardzo mi miło, że Ci się podoba Żeno. To zrozumiałe, a na wakacjach nigdy się nie maluję. Pozdrawiam serdecznie.Bardzo mi miło, że Ci się podoba Żeno. To zrozumiałe, a na wakacjach nigdy się nie maluję. Pozdrawiam serdecznie.

  5. Awatar Nina
    Nina

    Przepiękne wakacje, teraz na pewno pozostaną Ci Krystyno na długo we wspomnieniach. Bardzo lubię ubrania i chętnie podglądam te, które prezentujesz, jednak prawdziwą ucztę sprawiłaś mi zdjęciami potraw. Sama nie wiem co bardziej lubię ubrania czy jedzenie 😉 Jem dużo i smacznie mimo, że dobiegam sześćdziesiątki rozmiar ubrań wciąż ten sam 36, taki fajny prezent od natury. Jeśli chodzi o markę Vito Vergelis to moja przyjaźń trwa z nią od 2008 roku więc serdecznie wszystkim polecam. Nie wiem czy rzeczywiście przytyłaś, zdjęcia tego nie pokazują widzę filigranową uśmiechniętą babeczkę. Pozdrawiam serdecznie.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Masz rację Nino, te wakacje będę wspominać długo, między innymi dlatego je tu opisałam. Cieszę się, że podobają Ci się zdjęcia potraw. W takim razie tylko pozazdrościć rozmiaru. Sukienki tej firmy bardzo lubię i często noszę, bo są także bardzo porządnie uszyte. Przytyłam tylko 2,5 kg, więc tego pewnie nie widać. Pozdrawiam serdecznie.

  6. Awatar Dorota
    Dorota

    Ale tam pięknie Krysiu, i te smakołyki 😍 Dla takich atrakcji warto było przytyć, w Polsce to szybko zgubisz 😀 Pozdrawiam serdecznie ❤️❤️❤️

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      O tak było tam wspaniale, a jedzonko pyszne. Masz rację warto było jeść . Zresztą już zgubiłam 2 kg. Pozdrawiam Cię serdecznie.

  7. Awatar Renia
    Renia

    To musiały być wspaniałe wakacje:)))Pozdrawiam serdecznie:))))

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      To prawda. Takie były. Pozdrawiam Cię serdecznie Reniu.

  8. Awatar Agnes Agnieszka
    Agnes Agnieszka

    Dania mają wykwintne

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Przede wszystkim jedzenie jest bardzo różnorodne i nie nudzi się. Pozdrawiam serdecznie.

  9. Awatar Danuta
    Danuta

    Krysiu patrząc na zdjęcia zastawionych stołów to nic dziwnego że troszkę przytyłaś.Ale co to jest 2,5kg.To bardzo mało
    w Polsce to spalisz moment.Piękne zdjęcia i piękna plaża.Będziesz miała miłe wspomnienia przez cały rok.
    A sukienki dobrałaś idealnie.Pozdrawiam serdecznie.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      To pewnie dlatego, że dużo pływałam. Właściwie już spaliłam, bo przeszłam na swoje zdrowe żywienie. Dziękuję, to prawda, że wspomnienia będą cudne. Cieszę się, że tak uważasz. Pozdrawiam serdecznie.

  10. Awatar Tara
    Tara

    Cudowne wakacje Krysiu!!!
    Wcale się nie dziwię, że ciut przytyłaś! Jadłabym na maxa takie pyszności!:D
    Wspaniała plaża i reszta! A Wy bardzo eleganccy, ale na luzie:))
    Cieszę się, że odpoczęłaś:))
    Buziaki!!!

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Na szczęście udało mi się już zrzucić ten zbędny balast. Tak, plaża była fantastyczna. Elegancja obowiązywała tylko na kolacji. Na pozostałe posiłki chodziliśmy na luzie, najczęściej w T-shirtach i szortach. Zrelaksowałam się maksymalnie. Serdecznie Cię pozdrawiam.

  11. Awatar Barbarossa
    Barbarossa

    Piękne wspomnienia z wakacji. Faktycznie hotel i plaża robią wrażenie.
    Jedzenie w Turcji mile wspominam. Jest bardzo różnorodne.:)
    Krysiu jak zawsze gustownie i elegancko wyglądałaś. Zresztą Twój mąż także .
    My także prawie wszystko, to co jest najatrakcyjniejsze w Turcji zwiedziliśmy, ale chętne bym tam wróciła.:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    1. Awatar Krystyna
      Krystyna

      Tak, to był świetny hotel. A jedzenie było wyśmienite. Bardzo mi miło, że tak uważasz. Myślę, że każdy chętnie tam wraca. Pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.