W poprzednim poście obiecałam, że pokażę Wam dalszy ciąg moich wiosennych zakupów w Olsenie. Jeśli są takie możliwości w danym salonie (a tu takie są), że kolekcja jest spójna kolorystycznie, zawsze wybieram z niej kilka rzeczy, które do siebie pasują W przyszłości daje mi to możliwość tworzenia z nich kompatybilnych zestawów w mojej szafie, co skutkuje bardzo krótkim czasem zastanawiania się w co mam ubrać się danego dnia, czy w z jakiejś okazji. To bardzo praktyczny i wygodny sposób na tego typu dylematy.
Wczoraj miałam także przyjemność spotkać się tam z niektórymi moimi czytelniczkami. Relację z tego wydarzenia pokażę na blogu w następnym poście.
Przeglądając kolekcje w sklepie od razu „rzuciła mi się w oczy” biało-granatowa narzutka, która jest idealna zarówno na wiosnę, jak i lato.
Można ją nosić zarówno do spodni, jak i do letniej sukienki.
Zestaw uzupełniłam granatowymi dodatkami i białymi spodniami, pozostając tylko w dwukolorowej stylistyce.
Taki swobodny zestaw przyda mi się na letnie wyjścia do kawiarnianych ogródków, na grille i na wiele innych okazji.
Ku mojej radości mój srebrno-granatowy naszyjnik również do niego pasuje.
Na dodatek tego typu narzutka świetnie maskuje nieco wystający brzuszek, który posiadają kobiety o figurze „jabłka”.
Jest bardzo twarzowa i posiada ciekawy, nowoczesny wzór. Można ją także przepasać cienkim paseczkiem podkreślającym talię (jeśli się ja posiada).
Nie patrzcie tylko na moje włosy. Ostatnio nie miałam czasu nic z nimi zrobić. Niebawem jednak zamierzam nieco zmienić ich kolor i skrócić.
Mam nadzieję, że ten delikatny i twarzowy zestaw przypadł Wam do gustu.
Autorką zdjęć jest Marta Gutsche.
Zapraszam również do odwiedzin na mojej stronie na Facebooku tutaj.
/wpis komercyjny/










Dodaj komentarz